Forum modelarskie RC , projektowanie CAD

forum.aerodesignworks.eu
Dzisiaj jest 13 gru 2019, o 04:36

Strefa czasowa UTC+2godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 2 mar 2012, o 02:03 
Offline
Modelarz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 wrz 2011, o 22:29
Posty: 191
Lokalizacja: Australia-Canberra
Stan pisze:
piter216 pisze:
w Havlu jest tkanina nazywa się interglas i aeroglass http://www.havel-composites.com/shop/36 ... -list.html

Piotr ma racje
Panowie jest tkanina 21,5 grama na metr kwadratowy + lakier poliuretanowy wodny = male obciazenie powierzchni nosnej
- + zywica epoxydowa = duzo wieksze obciazenie powierzchni nosnej

http://www.youtube.com/watch?v=yP05qv3QtUk
http://www.youtube.com/watch?v=32yNfp1EUzU&feature=related

_________________
Pozdrawiam Stan

'Szybowiec ciezki na nos sam “zwali” sie na skrzydlo, a moze i w korkociag -- a prawidlowo wywazony szybowiec tez sie “wali” poniewaz PILOT chce go zwalic'.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 2 mar 2012, o 15:53 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sie 2011, o 22:39
Posty: 3003
Lokalizacja: Elbląg
Etap końcowy, malowanie.
Od tej operacji w dużej mierze będzie zależał wygląd naszego kadłuba. Pospiech nie jest wskazany. Musimy zastanowić się oczywiście na jaki kolor, pomijam ten aspekt, i jakimi farbami. Powłoka laminatowa kadłuba pozwala nam w sposób dowolny wybierać wśród dostępnych lakierów na rynku. Dość dużym ograniczeniem będzie dostępność do sprężarki i innego specjalistycznego sprzętu.
Swoje kadłuby maluję lakierami firmy Palinal. Są to lakiery samochodowe, z utwardzaczem. Używam sprężarki i pistoletu o dyszy 0,5 mm. Lakiery te możemy kupić w mieszalniach, u nas minimalna ilość to 100 ml, a w przypadku białej to koszt z utw. ok 20 zł. Do rozrobionej dawki lakieru zawsze dodaję anty-silikonu /ok 2% obj, dawki/. Sprawia on, że na powierzchni malowanej nie powstają "oka", tak trudne później do zlikwidowania.
No dobra. Tyle o lakierach i przygotowaniu farby.
Jeżeli stwierdzimy, że kadłub jest już gotowy, całą powierzchnię odkurzamy, miejsca które mają być niezamalowane, zaklejamy taśmą malarską, i mocujemy kadłubik na jakimś uchwycie, przyrządzie, tak abyśmy mieli dostęp w czasie malowania do każdej części modelu. Przyda to się nam później również do powieszenia kadłuba do wyschnięcia.
Maluję dwie warstwy lakieru. Pierwsza dość grubo, zaciekami nie ma co się przejmować. Po wyschnięciu pierwszej warstwy, wyjdą spod niej wszystkie niedoróbki, dziurki, nie doszlifowane miejsca, rysy. Większe szpachlujemy, mniejsze staramy się zlikwidować , szlifując cały kadłub na mokro papierami od 800. Ostateczny szlif robimy papierem 1000 do 2000. Druga warstwa to warstwa finiszowa. Jednostajnymi ruchami i uważając na to aby nie zrobić zacieków, kładziemy równą, jednolitą warstwę. Odstawiamy kadłub do schnięcia. Jeżeli wyszło bez rys i takich innych, matowimy całą powierzchnię papierem wodnym 1500 do 2000 i nakładamy pastę polerską Feracle(?), również dostępną w sklepach z lakierami samochodowymi. Całość polerujemy miękką szmatką. Podobnie będzie przy sprajach, ale wydaje mi się , że trzeba nałożyć więcej warstw. Sprajami maluję tylko drobne elementy kabinki, końcówki płata itp.
To by było na tyle. Jeżeli macie pytania, lub swoje doświadczenia to piszcie. Na koniec efekt mojej pracy, na zdjęciach "40" po wypolerowaniu.


Załączniki:
P1040785.jpg
P1040785.jpg [ 76.2 KiB | Przeglądany 11262 razy ]
P1040784.jpg
P1040784.jpg [ 81.66 KiB | Przeglądany 11262 razy ]
P1040783.jpg
P1040783.jpg [ 87.83 KiB | Przeglądany 11262 razy ]

_________________
Szybowce są najfajniejsze....
SAM 18-007
pozdrawiam
milo
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 2 mar 2012, o 18:50 
Offline
Modelarz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 lut 2012, o 21:58
Posty: 28
Lokalizacja: Myszków
Zamiast warstwę lakieru, którą trzeba szlifować bardziej bym proponował podkład akrylowy, poprawia nam przyczepność lakieru. Podkłady dobieramy do lakieru kolorystycznie, aby dobrze lakier pokrył podkład.
Pamiętajmy, żeby malować kolejną warstwę jak nam podeschnie poprzednia, to musimy dobrze wysuszyć poprzednią warstwę, ponieważ jak poprzednia warstwa nie jest dobrze wyschnięta to kolejna warstwa lakieru nam się zważy. Po pomalowaniu podkładu radziłbym odstawić model na dłuższy czas przed szlifowaniem i malowaniem (jeżeli się tak bardzo nie śpieszy), aby podkład miał czas osiąść (lakiery siadają co po malowaniu wygląda gładziutko, to po jakimś czasie będą się robić widoczne pory). Między warstwami jak warstwa wyschnie obowiązkowo szlifowanie przed kolejną warstwą papier(600-800) i odtłuszczanie polecam benzynę ekstrakcyjną, (rozpuszczalnik ekstrakcyjny).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lut 2014, o 22:49 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sie 2011, o 22:39
Posty: 3003
Lokalizacja: Elbląg
Dla zainteresowanych.....tych past polerskich używam do polerowania kadłuba. Zasadniczo to są te same pasty, różnią się kolorem, tylko ta Blue Car jest konfekcjonowana w PL i jest tańsza ;)


Załączniki:
DSCN1921.jpg
DSCN1921.jpg [ 134.67 KiB | Przeglądany 11003 razy ]

_________________
Szybowce są najfajniejsze....
SAM 18-007
pozdrawiam
milo
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sty 2016, o 19:00 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sie 2011, o 22:39
Posty: 3003
Lokalizacja: Elbląg
Chciałbym uzupełnić troszeczkę temat laminowania kadłuba. Ma to związek z kadłubami do Kobuza ver.easy, którego model budują koledzy z forum
viewtopic.php?f=80&t=1172
Trafiły do mnie dwa kadłuby do pomalowania, jeden w wersji moto, jeden "czysty", szybowcowy. Kadłuby miały być gotowe do pomalowania.....jednak po dokładnej weryfikacji, stwierdziłem, że nie bardzo z tym przygotowaniem i postanowiłem trochę .....hmmmm, poprawić je przed położeniem lakieru. Co mnie skłoniło. Postaram się opisać i omówić.
Przede wszystkim pokrycie kadłuba balsą. Kobuz ver. easy ma kadłub owalny. Kadłuby które dotarły do mnie miały w przybliżeniu kadłuby wielokątne. Były pokrywane balsą 2/2,5 mm, listwami o szerokości 10/20 mm. Oczywiście można, opisywał to Sławek /jego wątek o Kobuzie/, namaczać, wyginać, dopasowywać itp. Metoda dla cierpliwych, jednak ja preferuję mniej pracochłonną metodę, no może mniej ;) . Otóż w przypadku mojego kadłuba, zastosowałem listwy z balsy 3 mm o max szerokości 5/6 mm. Więcej listew, bardziej obły kadłub, więcej balsy do zeszlifowania. W moim przypadku, wszystko klejone klejem UHU Hart, dobrze się szlifuje i daje mocną spoinę.....coś jak dawne kleje Hermol, Ago /made in Związek Radziecki/, swoją drogą bardzo dobre kleje :) . Zabrałem się za szlifowanie kadłubów, niestety na kantach pokrycia tkanina została zeszlifowana, decyzja jedna, ponowne przelaminowanie.
Nie bójcie się szlifowania ;) . Kostka z papierem ściernym, taka normalna, modelarska, z kawałka mdf-u, listwy sosnowej, bukowej......szlifujemy papierem 60/80/100, długimi ruchami, nadając odpowiedni kształt kadłuba. Dopiero później laminowanie, można ubytki, niedoróbki uzupełnić szpachlówką do balsy. Jak mamy już oszlifowany kadłub, smarujemy go cienką warstwą żywicy.....wszystko się elegancko skleja, wypełnia /można dodać trochę wypełniacza/, za pomocą gąbki, pędzelka. Znów szlifujemy, papier 120/180/ 320 i oczywiście kostka(!). Używam z mdf-u szerokość 30/35 mm, długość 100/200 mm. Następnie żywica plus tkanina, moim zdaniem min 80 g/m^2, ja stosuję 110 g/m^2.....to tak w skrócie. Poniżej zamieszczam zdjęcia. Trzy kadłuby, opis na fotkach.


Załączniki:
Komentarz: Od lewej: kadłub przeszlifowany "po mojemu", w środku już przelaminowany, po prawej gotowy do położenia podkładu.
DSCN3010.jpg
DSCN3010.jpg [ 160.03 KiB | Przeglądany 9889 razy ]
Komentarz: Od prawej: kadłub wyszlifowany, widać jaśniejsze placki, to goła balsa, w środku już wyszlifowany i ponownie przelaminowany, z lewej mój, gotowy do położenia podkładu.
DSCN3011.jpg
DSCN3011.jpg [ 170.93 KiB | Przeglądany 9889 razy ]

_________________
Szybowce są najfajniejsze....
SAM 18-007
pozdrawiam
milo
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 8 kwie 2016, o 14:22 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sie 2011, o 22:39
Posty: 3003
Lokalizacja: Elbląg
Polerowanie lakieru.
Polerowanie położonego lakieru to proces żmudny i bardzo męczący, ale w sposób znakomity wpływa na wygląd modelu. Od dawna kombinowałem usprawnić ten etap. Oczywiście można kupić dedykowane do takich operacji polerki, szlifierki, jednak są to urządzenie dość mocno inwazyjne w działaniu, co przy naszych modelach może okazać się tragiczne.
Odwiedziłem dzisiaj zaprzyjaźnioną mieszalnię lakierów, pogadałem i zakupiłem gąbkowy krążek polerski za 14 zł. Jednak jest kicha, ponieważ montuję się ją na kątówce - gwint M14 - "kup śrubę "14" zeszlifuj łepek i dopasuj do uchwytu wiertarki"....usłyszałem od pracownika mieszalni. Muszę zaznaczyć, że chciałem wykorzystać do polerowania wiertarkę z regulacją obrotów firmy "Celma". Jadąc do domu z zakupem przypomniałem sobie , że mam w piwnicy popsute szlifierki kątowe, marki no name....decyzja szybka. Rozebrałem narzędzie i wyciągnąłem cały trzpień do którego montuje się tarcze szlifierskie. Idealnie pasuje do uchwytu wiertarskiego :) .
Na próbę postanowiłem wypolerować stary kadłub szybowca szkolnego, już nie użytkowany. Jego powłoka lakiernicza była w dość opłakanym stanie..... efekt na zdjęciu :) . Na zdjęciu również moje "stanowisko do polerki.
Nie spodziewałem się, że tak można wypolerować starą powłokę, jestem w szoku, zdjęcie tego nie oddaje, ale jest zupełne lustro :D .
Krążek polerski zwilżony lekko wodą, na kadłub troszeczkę pasty polerskiej, wiertarka na min obroty i z lekkim dociskiem przesuwamy kadłub wzdłuż kręcącego się krążka. Można dotrzeć krążkiem /fi 80 mm/ we wszystkie trudno dostępne fragmenty kadłuba. Po tej operacji wycieramy do sucha miękką szmatką.


Załączniki:
DSCN3159.jpg
DSCN3159.jpg [ 167.7 KiB | Przeglądany 9757 razy ]
DSCN3160.jpg
DSCN3160.jpg [ 182.83 KiB | Przeglądany 9757 razy ]

_________________
Szybowce są najfajniejsze....
SAM 18-007
pozdrawiam
milo
Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 maja 2016, o 13:40 
Offline
Modelarz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 kwie 2012, o 15:29
Posty: 19
Lokalizacja: Wałbrzych
Milo jakiego rozdzielacza używasz przy budowie form ??


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 maja 2016, o 14:52 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 sie 2011, o 22:39
Posty: 3003
Lokalizacja: Elbląg
Nie buduję modeli z form i nie wykonuję kopyt/form.

_________________
Szybowce są najfajniejsze....
SAM 18-007
pozdrawiam
milo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 maja 2016, o 07:24 
Offline
Modelarz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 kwie 2012, o 14:25
Posty: 27
Lokalizacja: Krosno
Kolego idź i kup nawet pastę do podłóg, taką z woskiem. Będzie tania i dobra, chyba że masz formę z dużą ilością nitów i podziałów blach - wtedy tylko płynne rozdzielacze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2017, o 20:24 
Offline

Rejestracja: 24 cze 2017, o 20:01
Posty: 2
Ponieważ to poradnik dla modelarzy, pozwolę sobie na kilka uwag dot. laminowania.
Decydując się na laminat epoksydowy musimy przestrzegać dość rygorystycznie pewnych zasad, inaczej nie uzyskamy odpowiedniej wytrzymałości, albo wyprodukujemy zbędny balast.
1. Pokrywając drewno - musi ono być całkowicie odtłuszczone, jeśli wcześniej była tam farba oparta na oleju należy to sobie odpuścić.
2. Surowe drewno najpierw saturujemy rzadką żywicą epoksydową 50% z rozpuszczalnikiem do epoksydów (tego samego producenta co żywica!). Ktoś wspominał o lakierze caponowym - to zupełnie odpada należy się tego wystrzegać.
3. Następnie po wyschnięciu nanosimy żywicę a na nią zbrojenie (mata, lub tkanina) i wyciskamy żywicę tak aby została ona przesączona - robi się to stalowymi wałkami z rowkowaniem tak, aby uzyskać całkowite przesączenie z jak najmniejszą ilością żywicy. Dla maty szklanej przyjmuje się, że wartość zbrojenia nie może być niższa niż 65% robionego laminatu. Dla tkaniny ten współczynnik jest dużo wyższy i może zbliżać się do wartości ok. 80%. Laminat, który nie osiąga takiej gęstości to szmelc i idzie na wysypisko. Dlatego tak ważne jest dokładne wyciskanie zbrojenia i co ważniejsze pozbycie się pęcherzyków powietrza.
4. Szlifowanie laminatu należy przeprowadzać bardzo ostrożnie, aby nie odkryć włókien zbrojenia, jeśli się tak zdarzy - konieczne jest ponowne naniesienie żywicy w te miejsca.
5 Nie jest rzeczą obojętną jakie zbrojenie zastosujemy - mata ma właściwości bezkierunkowe - wzmacnia we wszystkich kierunkach jednakowo, tkanina ma jednak wątek i osnowę i jej wytrzymałość jest różna w zależności od tego czego potrzebujemy. Producenci tkanin szklanych, kewlarowych, czy węglowych przygotowują cały asortyment nie dlatego, aby one się nam podobały, tylko w bardzo określonym celu.
Nawiasem mówiąc rodzaj i kierunek zbrojenia jest najczęściej tajemnicą firmy. Przed przystąpieniem do laminowania trzeba mieć pomysł jak ta konstrukcja pracuje i które obciążenia są najważniejsze i wymagają szczególnej uwagi. Stąd też nie piszcie Panowie w którym kierunku łatwiej ułożyć tkaninę i z jakim splotem, ale jaki efekt chcemy uzyskać. To samo dotyczy ułożenia rowingu, który stosuje się w miejsca szczególnie narażone na duże obciążenia.
6. Na koniec laminowania (przy metodzie na zewnątrz) nakładamy żelkot. Można do niego dodać pigment (ale od tego samego producenta co żywica, aby uniknąć przykrych niespodzianek. W całym procesie laminowania obowiązuje jedna podstawowa zasada, że używamy tylko składników epoksydowych dotyczy to również szpachli. Żadne samochodowe, żadne akrylowe. Można ją zrobić samemu dodając do żywicy drobne wióry czy opiłki z drewna. Jeśli stosujemy farby to tylko epoksydowe, a nie poliestrowe. Do oczyszczania aceton, a nie benzyna.
7. Tak pomyślałem, że model jest mały i kruchy dlatego wałek stalowy z dużym naciskiem? Nie wiem, ale można spróbować wypełnić kadłub np. piaskiem przed rozpoczęciem laminowani, aby go usztywnić
8. Bezwzględnie należy przestrzegać temperatury laminowania podanej przez producenta. Dla epoksydów prawie nigdy nie jest to mniej niż 18(stopni)C. Nieprawdą jest, że po 2-3 godzinach laminat jest gotowy. Cały proces żelowania trwa znacznie dłużej.
9. Przy wielowarstwowym laminacie można kłaść kolejne warstwy zbrojenia bez szlifowania, pod warunkiem, że nakładamy mokre na mokre, a poprzednia warstwa nie ześlizguje się z formy. Rozpuszczające się wałki do nakładania żywicy przekraczają moją wyobraźnię.. , to nadaje się tylko do wyrzucenia.
10. Tkaninę układa się na styk, a nie na zakładkę, chyba, że nie zależy nam na wyglądzie naszego dzieła (ale jeśli już, to lepiej tego nie szlifować).
Poczyniłem tych kilka uwag, abyście Państwo nie robili w przyszłości błędów powielanych na wielu forach. Tu nie potrzeba odkrywać ameryki, temat jest już dość dobrze od dawna znany i opisany.
11. Mieszanie składników dwu, lub trzyskładnikowej żywicy bez dokładnej wagi aptekarskiej przy takich ilościach na potrzeby modelu gwarantuje laminat o nieprzewidywalnych właściwościach wytrzymałościowych. Przeglądając zdjęcia modeli uszkodzonych i to czasem zupełnie nowych wyciągniętych z pudła, mam nieoparte wrażenie, że jest to wada laminatu.

Czy można nie stosować się do podanych przeze mnie zasad? Oczywiści nikt nikomu nie zabroni robić szmelcu na własny użytek, ale nie należy tego doradzać innym osobom nieświadomym konsekwencji. Laminat zrobiony byle jak, zamiast zapewnić odpowiednią sztywność kadłuba jest tylko dodatkowym ciężarem o wytrzymałości szpachlówki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+2godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group